Złote dolary

Większość osób przeznacza swój kapitał na monety inwestycyjne z powodu cen złota. Jednak może okazać się, że to nie złoto świadczy o ich wartości. Kiedy bowiem numizmaty stają się obiektem pożądania kolekcjonerów ich cena ustalana jest w oparciu o zupełnie inne reguły.

Złote monety amerykańskie, czyli światowy rekord

Ile można zapłacić za złotą monetę, powiedzmy o wartości 20 dolarów? Pewnym jest, że o wiele więcej, niż ich wartość nominalna. Jednak o ile więcej? 7 590 000 dolarów. Tyle bowiem kosztował słynny „podwójny orzeł”, amerykańska dwudziestodolarówka wyemitowana w 1933 roku. Obecnie jest to światowy rekord, który sprawia, iż jest to najdroższa moneta świata. Jej cena bierze się z awanturniczej historii, w którą została uwikłana. Wszystko zaczęło się, kiedy monety te miały zostać przetopione po decyzji zerwania z ustalaniem ceny dolara w oparciu o cenę złota. Okazało się wtedy, że 10 z nich brakuje. Ukradł je główny księgowy amerykańskiej mennicy. W ich poszukiwanie zaangażowano nawet służby specjalne. Odnaleziono je dopiero po latach.

 Monety w Polsce

W naszym kraju sprzedaż złota wzrasta, jednak monety kolekcjonerskie nie osiągają tak zawrotnych sum (co nie znaczy, że są tanie). Jest to zresztą specyfika całej Europy. Zbyt pochopnie jednak wnioskować, że nie ma u nas zapalonych kolekcjonerów. Są i także są w stanie zapłacić naprawę dużo. Za wybitą w 1621 roku studukatówkę kolekcjoner z Niemiec za 1 380 000 dolarów. Jest to najdroższa moneta na rynku pochodząca z Polski.

Inwestycje w monety?

Skup monet o wartości kolekcjonerskiej może więc okazać się ciekawą alternatywą dla inwestycji w złoto. Jednak trzeba przyznać, bardzo drogą alternatywą. Do tego nie możemy mieć pewności, co do tego, jak taka wartość będzie się plasować w kolejnych latach. Mogą bowiem wydarzyć się sytuacje, w których znacznie ona wzrośnie lub spadnie. Dlatego musimy pamiętać, że nie jest to zwyczajna inwestycja i obwarowana jest pewnym, niemożliwym do przewidzenia, ryzykiem.